Autor Wiadomość
destro
PostWysłany: Śro 15:06, 05 Gru 2007    Temat postu:

hehe Very Happy
Togarini
PostWysłany: Śro 11:13, 05 Gru 2007    Temat postu:

Wyszczysc sobie monitor Very Happy

http://de.trinixy.ru/pics2/20071011/monitor_cleaner.swf
Togarini
PostWysłany: Nie 17:48, 28 Paź 2007    Temat postu:

Iza 90> Mogę do ciebie przyjśc wieczorem.
Iza> Możemy się wykąpać.
Schreck> Nie bardzo. Karpia pływa w wannie.
Iza 90> Jaki karz

Schreck> No wielkanoc się zbliża, nie?
Iza 90> Ale karpia sie na gwiazdkę je
Schreck> No to w wannie p00ta zając biega. Odwal się!


młody amator> a pokazalibyscie zdjecia swojej panny koledze?
oczywiście nago
Gandalf> Zdjęcia może i bym pokazał, tylko dlaczego akurat miałbym
być w tym momencie nago?

seth> przetłumaczysz mi tekst?
Phaet> ok wal
seth> "ty p00tony chuju z tą swoją p00toną bandą p00tów"
Phaet> to będzie tak...
Phaet> "Szanowny marszałku, wysoka izbo"
seth> łoł chodziło mi na angielski, ale dobre jest



Octa> to co wy właściwie robicie na tym AGH-u?
dcm_Marecheq> grillujemy, pijemy spirytus z Ukrainy
Octa> a w zimie?
dcm_Marecheq> w zimie nie grillujemy


misiu85> a może zrobimy to u mnie?
młoda90> dobra zróbmy to w końcu, bo juz mi sie klikanie znudziło...
misiu85> tylko ubierz cos sexownego....
młoda90> to gdzie mam przyjechac?
misiu85> na Rydygiera wiesz gdzie to?
młoda90> ...mieszkam na Rydygiera zaraz u Ciebie będę miśku tylko podaj mi dokładny adres
misiu85> czekaj powiem córce, żeby pojechała do babci...
młoda90> ok
młoda90> z/w stary cos chce ode mnie
młoda90> ej...sorry, ale ojciec powiedział mi przed chwilą, że babcia zrobiła konfitury i mam po nie jechac:/
misiu85> yyyyy a jak masz na imię w ogóle?
młoda90> Agnieszka
misiu85> (NO SIGNAL)


puszeqq> pamietasz tego sylwestra 2003, tam montowałem do
takiej laski
flejtuch> w skrocie prosze
puszeqq> p00tA! mam dwuletniego syna



>> >dan> ty penisei
>> >dan> pensie*
>> >dan> pesni
>> >dan> peniesie
>> >dan> p00tA! ty chuju


maika> no kur... 2 dostałam z egzama, moj indeks stracił cnote ;(
tonto> patrzac pod tym kątem to moj indeks jest niezłą szmatą...



lol1> o której jutro mamy pociąg do budy
beksa> 7:34
lol1> a powrotny?
beksa> 7:50


karlos> ja nie rozumiem czemu ci ludzie tak się naśmiewają ze studentów
karlos> przeciez to są normalni ludzie, jak ty czy ja
karlos> czasem są głodni czasem pijani, preferują wolny seks, mają zabawne pomysly
messyash> ...
messyash> siedzimy na akademiku, wpada do pokoju gosc w futrze
patrzy po nas i ucieka
messyash> a za nim 4 chłopa i krzyczą "łapaj zwierza!" "Yeti! Yeti!"
messyash> elita narodu jesteśmy


marian> Na 10 spytanych dziewczyn na korytarzu w mojej szkole "Czy
zrobi mi loda" 8 ze zdziwieniem odpowiedzialo "Tutaj?!"

nint> własnie sprawdzałam rozkład dni wolnych i świąt w tym roku...
nint> i beznadziejnie wypada wielkanoc, bo w weekend ;/
rre> prawda jakie to dziwne, że wielki piątek jest w piątek a wielka
niedziela w niedziele, nie?




Bogdan> jak my wczoraj kupilismy ta gorzałe?
JJ> pojechalimy fura do sklepu :S
Bogdan> łoł to nap00tany jechales?
JJ> ty prowadziles...


gildo> Ty kupilem sobie wlasnie monitor, i na kartonie jest taki znaczek ze szklanka, co on oznacza?
duke> ze zakup trzeba opić

absinth> o p00ta czlowieku
absinth> mielismy ognisko u kumpla wczoraj
absinth> na psy zadzwonil ojciec typa jednego ze wszyscy pijani
timon> lol
absinth> o p00ta mac
absinth> jeszcze nigdy tak szybko sie nie czolgalem



karol> czyli ponieśliśmy sukces!
patryk> nie mozna poniesc sukcesu - poniesc to mozna kleske, a
sukcesy sie odnosi
patryk> pani Cie w szkole nie uczyla?
karol> uczyla, ale odniosla porazke





Gostek> ja mam p00ta takiego p00ta wykładowce z mechaniki co ma
wszystkie mozliwe tytuły razem z doktorem honoris causa p00ta AGH i
Państwowego Chemiczno-Technologicznego Uniwersytetu w Iwanowie tylko
mu Ś.P brakuje




grintx> no wlasnie wiesniaki nie musicie jechac do warszawy zeby
zobaczyc ruchome schody, wystarczy wpasc na dworzec w katowicach ?
grintx> no chyba ze chcecie na nich pojedzic, to wtedy faktycznie
trzeba do stolicy




Myshon> Mój znajomy pracuje w salonie Plusa i pewnego dnia
przychodzi młoda, ładna pani i mówi do niego:
Myshon> - Potrzebuje pomocy: mój mąż wyjechał, okres mi się skończył
i nie ma mi kto załadować.
Myshon> No i po chwili wyciągnęła swój telefon, a personel w śmiech.


Darr> jestem pewien, że mój młodszy brat poradzi sobie w życiu,
zadał mi dziś zagadkę logiczną - "Wiesz czemu pan młody wnosi pannę
młodą do domu?

A widziałeś kiedyś, żeby sprzęt AGD wchodził sam?"



bambucza> ciekawostka: Lublin został uznany rekordzistą wśród miast
akademickich pod względem ilości niepijących studentów - siedem osób.


swees> wlasnie, jutro na egzamin idziemy w garnkach?
Szkut> no jasne ze w garnkach
swees> w pelnych garnkach?
Szkut> nie kuzwa bez pokrywki


Strielka> a masz może jakieś filmy o prawach człowieka?
Bubu> pila 3



m4> A słyszałaś o tej legendzie, że jak jakaś dziewczyna skończy AGH
jako dziewica, to posągi przed budynkiem głównym się poruszą?
he> No słyszałam...
m4> Patrząc na dziewczyny u mnie w grupie, to te posągi za 5 lat
będą na breakdancea wywijać na rynku!

karollo> ja jestem jeszcze prawiczkiem
zembaty> to na co czekasz? bierz kwiaty i do koleżanki
karollo> ja nie z takich
gandalf_jest_gejem> to wódke i do kolegi


Liska> Jak możesz tak mówić, przecież masz żone i dzieci
x> Po pierwsze, nie dzieci, tylko dziecko!
x> A po drugie, nie żone, tylko pamiątke ślubną!


xx> W mojej szkole germanistka (!) tłumaczyła na zajęciach
dzieciakom, że jak będą używać prezerwatyw to po śmierci spotkają się
ze swoimi zabitymi dziećmi 0_0
yy> czyli że jak ktoś wali pod prysznicem to jest szansa, że spotka
swoje dzieci nad morzem?


Adek> Zadam Ci kilka pytan a jak nie bedziesz znał odpowiedzi na
ktores to powiedz dalej;
Adek> Rozumiesz?
Mateusz> Dalej...
Fenris
PostWysłany: Śro 0:49, 06 Cze 2007    Temat postu:

Pewien gość w rubryce "Sytuacja rodzinna" wpisał "Bez wyjścia".

Para w łóżku. Zbliża się moment kulminacyjny....
- O Boże!
- Co? Piwa zapomniałaś kupić?!

Zenek, zagadkę znowu mam dla ciebie. Co to są kaszaloty?
- Okropne, paskudne lachony, kijem bym nie tknął...
- Nie, ku*wa Zenek debilu, to walenie!
- Twoja sprawa. Ty takie walisz, ja nie.

Z sygnalizatorem świetlnym jest tak: czerwone - stój! zielone - śmiało! żółte - uważaj! A z bananem lekko na odwrót: żółte - dalej, nie krępuj się! zielone - uwaga!
- A czerwone?
O kurde... Czerwone oznacza: Hej, skąd u licha ten banan jest wyciągnięty
Flaur0s
PostWysłany: Czw 21:05, 24 Maj 2007    Temat postu:

slyszale to juz zajebiste Smile
krokodyl
PostWysłany: Czw 20:09, 24 Maj 2007    Temat postu:

moze znacie ale mi sie wydaje dobry Very Happy

wsiada gostek do przedzialu,w ktorym siedzi juz facet
-dzien dobry,mozna?
-tak prosze bardzo
-pan pozwoli,ze sie przedstawie:BATON jestem
-milo mi:PIECZYWKO
-jesli pan pozwoli to wymyslilem swietna rymowanke z pana nazwiskiem,moge?
-prosze bardzo
-"pieczywko,pieczywko skocz po piwko"
gosciu sie nie ucieszyl i mysli jak mu dowalic i mowi
-pan pozwoli,ze ja tez powiem cos smiesznego: "baton,baton ty chuju!"

Very HappyVery HappyVery Happy
Rai
PostWysłany: Nie 13:57, 13 Maj 2007    Temat postu:

Hehehe... Trochę monotematyczne, ale dobre. Very Happy Laughing
Fenris
PostWysłany: Nie 13:05, 13 Maj 2007    Temat postu:

nieee ... no ostatni gdzieś słyszałem Razz ale i tak zawsze po nim wymiękam:P hehehehehehhe

propo takich kawałów:

Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.
- Co robisz kochanie?
- Odchodzę od ciebie!
- Ale dlaczego?????
- Bo jesteś parszywym pedofilem!!!!
- Mocne słowa jak na dziewięciolatkę.

Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
- Co to znaczy "robić loda"?
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie, spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
- Jakie brać... dawać! Przecież on jest chłopcem!

Podchodzi pedofil do dwunastolatki i się pyta:
- Czy jak ci dam cukierka to dasz mi się pogłaskać po rączce.
- Pewnie że dam.
- A jak ci dam jeszcze jednego to dasz mi się pogłaskać po nóżce.
- Pewnie że dam.
- A jak jeszcze jednego ci dam to bedę mógł cię pogłaskać po pupci.
- Pewnie że tak.
Następnego dnia dziewczynka idzie do szkoły z kolażankami i mówi:
- Słuchajcie, poznałam faceta, fajny, taki starszy trochę, tylko cukrzycy chyba dostanę nim ten bałwan mnie przeleci

Rozmawiają dwie uczennice podstawówki:
- Słuchaj, co myślisz o naszym nowym nauczycielu?
- Ano, niespecjalnie... Byłam u niego wczoraj, jedną colą poczęstował i ciągle miał pretensje! Bo aparat na zębach mu zawadza, bo pupa mu za ciasna...

Przyczodzi klient do burdelu i pyta burdelmamy:
- Macie kobietę w 9 miesiącu ciąży?
- Niestety. Proszę przyjść za 3 miesiące.
Po 3 miesiącach przychodzi i od razu został skierowany do właściwego pokoju. Od razu rzuca się na ciężarną prostytutkę i wkłada ręce do pochwy. Grzebie grzebie tak 15 minut, w końcu prostytutka pyta zniecierpliwiona:
- Kiedy zaczniesz ruchać?
Na to klient:
- Poczekaj tylko dupkę ustawię.

Był sobie pewien facet, poniewierany przez wszystkich - żona mu wszystko kazała robić w domu, sprzątać, gotować itp. Dzieci go miały za byle co, szef pomijał w premiach i delegacjach, koledzy go unikali. Pewnego razu, wracając z pracy zobaczył małą żabkę, którą chciał z bezsilnej złości kopnąć. Ale w ostatniej chwili zostawił tę żabkę - Czemu ma być traktowana tak jak ja - pomyślał. Na to żabka:
- Dziękuję ci dobry człowieku.
- Nie ma sprawy żabko - facet się trochę zdziwił.
- Za to że mnie nie uszkodziłeś zmienię twoje życie, bo widzę smutek w twoich oczach.
- A co ty tam żabko możesz zmienić.
- Idź do domu a zobaczysz.
No i facet poszedł. Wchodzi do domu, a tam żona czeka z kolacją, piwkiem i sportową gazetą. Dzieci mu nadskakują z ocenami ze szkoły, chwalą się osiągnięciami i przytulają się do tatusia. Po prostu super. Następnego dnia idzie do pracy, a tu kierownik go wzywa na dywanik, wręcza mu zaległe premie, awanse i delegacje zagraniczne. Wychodzi od kierownika, a tu koledzy wołają go na piwko i na dziwki. Wniebowzięty facet wraca do domu tą samą drogą, widzi żabka siedzi nadal i mówi do niej:
- Żabko, co mogę zrobić dla ciebie w zamian za zmianę mojego życia.
- No jest taka jedna rzecz, chciałabym się z tobą kochać.
- Nie ma sprawy, tylko ty jesteś taka mała, mogę cię uszkodzić.
- Ale wiesz, ja potrafię czarować, więc mogę się zmienić w kobietę.
- Dobrze, skoro tak, to zmień się i będziemy się kochać.
- Ale zużyłam moją moc na zaklęcia dla ciebie, teraz mogę się zmienić tylko w 12-letnią dziewczynkę.
- No dobra, zmieniaj się.
Żabka się zmieniła, zrobiliśmy swoje i tak to było, proszę wysokiego sądu, a nie jak mówi ta smarkula!!!

Przybiega mały Michaś do domu i od progu szczęśliwy woła:
- Tato, tato! Dziś po raz pierwszy całowałem się z dziewczyną.
- Tak? To świetnie! I co mówiła?
- Nie wiem, nie słyszałem, bo zatkała mi uszy udami.

Siedzi chłopczyk w łazience i wali konia. Wbiega siostra i szybko wybiega, aby poskarżyć mamie:
- Mamusiu, a Maciuś wali konia w łazience
- A jak on go tam wepchnął?

Pewnego razu w lesie biegnie wiewiórka z płytą DVD. Nagle tak sobie spacerując spotyka zajączka. Zajączek na to:
- Co tam masz wiewiórko?
- Film porno z małymi zwierzątkami - odpowiada wiewiórka.
- Oooo!!! Biegnijmy więc szybko obejrzeć - mówi zajączek.
Wiewiórka zgodziła się zabrać ze sobą zajączka i zaprosiła go do swej dziupli. Po drodze spotykają konia, który z zaciekawieniem pyta:
- Co tam macie kochani?
- Film porno z małymi zwierzątkami - odpowiada napalony zajączek.
- Proszę weźcie mnie ze sobą... - prosi koń.
Niestety wiewiórka odmówiła gdyż koń nie mógłby się zmieścić w jej malutkiej dziupli. Koń zasmucony, postanowił, że będzie ich śledzić. Gdy wiewiórka z zajączkiem rozkoszowali się filmem, koń postanowił po kryjomu wejść na drzewo, aby lepiej widzieć. Kiedy film się skończył, bardzo napalony zajączek mówi do wiewiórki:
- Idę zwalić konia!!!
Na to koń siedzący na drzewie:
- Nie nie nie, to ja już sam zejdę!
krokodyl
PostWysłany: Nie 3:26, 13 Maj 2007    Temat postu:

byla sobie rodzinka farmerow,ich jedynym zrodlem utrzymania byla krowa;
pewnego ranka ojciec,glowa rodziny budzi sie,wstaje i jak zwykle idzie do obory oporzadzic kowe;wchodzi i w i widzi,ze krowa martwa,w panice mysli jeezu jak ja teraz rodzine utrzymam,nie dam rady,wiec sie wyhustal;
potem wstaje matka,widzi,ze meza nie ma i tez idzie do obory,a tam krowa martwa,maz wisi i w panice tez sie wyhustala;
wstaje starszy brat,rodzicow nie widac wiec idzie do obory,a tam krowa zdechla,rodzice wisza,mysli jeezu nie dam rady sam brejdaka utrzymac i wychowac,ide sie zabic,wiec poszedl nad staw sie utopic,juz ma wskakiwac do wody,gdy nagle ze stawu wylania sie nimfa wodna i pyta:co sie stalo?
chlopak opowiada cala historie o rodzicach i krowie,i ze sie chce zabic,a ona: sluchaj mam propozycje,ile masz lat?
on:18
ona:to jak mnie wyruchasz 18 razy to ozywie i rodzicow i krowe
on:dobra
ale przy nastym razie serce mu nie wytrzymalo i umarl
na koniec wstaje najmlodszy i widzi,ze nikogo nie ma,wiec idzie do obory,a tam krowa martwa,rodzice wisza,mysli tez sie ide zabic;i pedzi nad staw zeby sie utopic,a tam jeszcze do tego brejdak martwy lezy,
juz ma wskakiwac,a tu nimfa wodna:co sie stalo?
wiec dzieciak opowiada cala historie,a ona znowu z propozycja:
ile masz lat?
on:sesc
ona:to jak mnie wyruchasz szesc razy to ozywie wszystkich
on:a moze byc osem?
ona:tak
on:a dzesec?
ona:tak
on:a dwadzesca?
ona juz niezle podjarana:pewnie
a maly na to:a ne zdechnes tak jak krowka?
Rai
PostWysłany: Nie 10:40, 22 Kwi 2007    Temat postu:

O LOL! Laughing Świetne! Very Happy Laughing
Wicia
PostWysłany: Nie 8:44, 22 Kwi 2007    Temat postu:

Elf, Ork, Dark Elf, Human i Krasnal pija piwo w barze, nagle kazdemu z nich wpada do kufla mucha co robia:
elf - wyciaga muche, odklada ostroznie na bok i spokojnie dopija piwo.
ork - wypija piwo razem z plywajaca w nim mucha.
dark elf - wyciaga karteczke i pisze donos do sanepidu na kierownictwo baru.
human - tupie noga, wali reka w stol i klnie na czym swiat stoi.
krasnal - wyciga muche z kufla, kladzie ja na otwartej dloni i wrzeszczy do robaka : "Chamska mendo! Wypluj cos wypila!"

***

Po ciezkim RB maz wraca do domu i zaskoczony widzi zone zabawaiajaca sie w lozku z jej kolega light elfem gejem, i wrzeszczy:
- kur... pedale co ty?! Co ty robisz z moja zona ?!
Gej na to:
- Mam subklase, teraz moge !


Elfka idzie przez gludin ciemna noca i nagle widzi mikolaja ktory sie pyta:
-Przepraszam ktoredy do giran?
Elfka zobaczyla z tylu renifery i szybko uciekla.NAstepnego dnia mowi kolezance:
-Ty no sluchaj ide sobie przez gludin i patrze a tam krasnolud ciagnie traina.
-Oooo i co zrobilas?
-Nic ucieklam zanim uzyl fake death

Płynie czterech rozbitków na tratwie.
Human, Orc, Dark Elf i Krasnal.
Jest za mało miejsca, wiec Human mówi zadam pytanie dla każdego kto nie odpowie wyskakuje z tratwy.
No więc Human zadaje pierwsze pytanie dla Orka:
- miasto najbardziej tętniące życiem?
Ork myśli, odpowiada:
- Giran
Human na to dobrze zostajesz. Drugie pytanie do Dark Elfa:
- ile woczoraj było w Giran ludzi?
Dark Elf myśli, myśli, odpowiada:
- 1258
Human na to dobrze zostajesz. Ostatnie pytanie do Krasnala:
- podaj wszystkie 1258 nicki.

Sala porodowa, bishop podaje elfce dziecko, zupelnie rude. Widzac jej rozpacz pyta o co chodzi.
- no jak to o co panie doktorze? Ja jestem blondyna, moj maz tez - od razu sie zorientuje ze to rude dziecko to nie jego.
- niech sie pani nie marwti, ja to zalatwie z pani mezem.
Bishop podchodzac do meza , przedstawia sie i pyta:
- niech mi pan powie, jak czesto pan wspolzyje?
- no wie pan, khm khm raz w tygodniu
-buahaha no wie pan co, ja jestem bishopem mnie pan moze powiedziec prawde
- no dobrze, jakby to powiedziec, tzn. hmm raz w miesiacu
-hahaha no wie pan co, przeciez mowilem, mnie pan moze powiedziec, spokojnie
- raz w roku
-raz w roku? To idz pan sobie obejrzec cos pan narobil tym zardzewialym sprzetem


Wiesz, że jesteś uzależniony od L2 kiedy...

- W konfesjonale prosisz kleryka o buffa
- W pracy pytasz kto Cie podexpi
- Wyzywasz policjantów od donatorów bo zawsze wygrywają
- Sprawdzasz Swój evasion na kolegach, flagując się -> Kończy się stunem w twoją stronę.
- Pytasz się policjanta ile trzeba mieć rekomendów by zdobyć niebieski nick
- Idziesz na badania lekarskie tylko po to by dowiedzieć się jakie masz staty
- Chodząc po cmentarzu próbojesz wezwać summona
- Cubici okazują się kamieniami lecącymi w twoją stronę tuż po tym jak na stadionie ludzie z szalikami+5 mieli * przy nicku, a mimo to nabiłeś PK na jednym z nich.
- Pytasz się przypadkowych dzieci na ulicy czy skrystalizują Ci kurtke
-Kleryk w konfesjonale daje ci buffy
-po miescie biega kilku bialych pedalow z dlugimi uszami
-jak za mocno kopniesz kota w parku wypada adena
-widzisz dresa na ulicy, ktorego kij baseballowy sie swieci na czerwono
-pijak proboje ci sprzedac tulipana s grade (type:dagger)
-w kantorze mozesz kupic ancient dolary
-za miastem widzisz jak w wyniku bojki ginie jeden kolo, a drogi mowi: to pogadamy w miescie
-ten martwy wykrzykuje obelki na pekera i prosi przechodniow o resa
-na biologii nauczycielka opisuje kota: race: beast, 20lvl, agresywny, dark attack weak point
-w srodku miasta siedzi sporo ludzi a nad ich glowami sa zolte lub fioletowy napisy na czarnym tle
-ksiazki do liceum/na studia musisz se wydropic


Krasnal je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmoladą i coś tam jeszcze). Przysiada się do niego żujący gumę Human.
- To wy w swojej wiosce jedzie cały chleb ? - pyta człowiek.
- No, tak.
- Bo my w jemy tylko środek. Skórki odkrawamy, zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na croissanty i sprzedajemy do waszej wioski. - stwierdza pogardliwie Human,żując swoją gumę.
Kraś spokojnie kontynuuje konsumpcję porannego posiłku.
- A marmoladę jecie? - pyta dalej Human.
- No, tak.
- Bo my w Giran jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na dżem i sprzedajemy do waszej wioski. - puentuje pytanie Human żując gumę.
- A seks w Giran uprawiacie? - pyta nagle Krasnal.
- No, oczywiście.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w wiosce to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy do na cały świat.


Żona delfka przychodzi do domu i szczebiocze do męża :
- Wiesz ? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę
a tam para dark crystal pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam - mój
rozmiar!
Mąż Ork :
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeżdzie, na żywopłocie,góra dark crystal wisi. Przymierzam - mój rozmiar! Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale
szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj reke pod
poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i ***** nie moj rozmiar


Przychodzi Necromancer do psychiatry:
- Co panu dolega?
- Zaczyna mi się wydawać, że jestem Prophetem...
- Ale przecież pan jest Necromancerem. Od kiedy pan ma takie dziwne odczucia?
- Od kiedy każdy noob, który mnie zobaczy krzyczy "buffs plz! buffs plz!!".

Przychodzi krasnolud do lekarza.
- W czym mogę pomóc?
- Mam problem z przyrodzeniem.
- Cóż...Muszę to obejrzeć najpierw.
Krasnolud ściąga spodnie, lekarz patrzy i....
- Ależ krasnoludzie, takiego przyrodzenia to tytan by się nie powstydził! W czym problem?
- W tym, że jak popatrzę sobie na Dark Elfkę, to tracę równowagę.


Dark Elfka, Krasnal i Ork chcieli sprawdzic kto jest najpiekniejszy, najsilniejszy i najbrzydszy
Poszli do wyroczni i ...
Wychodzi Elfka - Hurrra !!! Jestem najpiekniejsza !
Wychodzi Kras - Hurra !!! Jestem najsilniejszy !
Wychodzi Ork - Q.RWA !!! Kto to jest Kaczynska z Warszawy ???


Idzie sobie maly kraś przez las i cały czas radośnie wyśpiewuje:
- La, la, la, ja jestem Bogiem, ja jestem Bogiem, la, la, la.
Po jakimś czasie spotyka delfkę.
- Krasiu, a co ty tak wyśpiewujesz, toć ty jesteś krecikiem, a nie Bogiem - dziwi się delfka.
- Jestem, jestem Bogiem, zaraz ci to udowodnię - stwierdza kraś i opuszcza spodnie.
- Ooo mój Boże! - krzyknęła delfka

Podjeżdża strider do pracującej przy uczęszczanej trasie delfki.
Kierowca pyta:
- Ile?
Delfka na to:
- 100 aden z przodu, 150 aden z tyłu.
Wtedy odzywa się głos z tylnego siedzenia stridera: - A dlaczego my z tyłu mamy płacić więcej ?!

Elfka do Humana :
- Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią!
- Trudno, oddychaj tym, co masz.


Ork kupil nowego Stridera. Zadowolony jedzie przez las i spotkal Krasia.
Pyta sie:
- Ty, Kras, chcesz sie przejechac?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jada przez las 40 km/h 50, 60. Nagle Ork poczul mocny uscisk i mokro. Pyta sie:
- Ty Kras, zlales sie ze strachu?
Na to Kras ze spuszczona glowa.
- Tak, zlalem sie. Jechales bardzo szybko i sie balem.
Kras postanowil sie odegrac. Zapozyczyl sie i kupil Winda. Szukal Orka.
W koncu szczesliwy znalazl. I pyta sie:
- Ty Ork chcesz sie przejechac?
- No pewnie.
Jada przez las 40 km/h 50, 60, 70, 80. Nagle Kras poczul mocny uscisk i mokro
Szczesliwy pyta sie Orka:
- Ty Ork, zlales sie ze strachu?
Na to Ork ze spuszczona glowa:
- Tak, zlalem sie. Jechales bardzo szybko i sie balem.
Kras szczesliwy odpowiada.
- No to sie zaraz zesrasz, bo mi lejce z rak wypadly ...

Ork postanawia unieszkodliwic swoja tesciowa, udaje sie wiec do sklepu po
jakies drapiezne zwierze. Niestety, są jedynie Kookaburry, ale sprzedawca
zapewnia, że ptaki są w stanie zadziobac starszą panią w kilka sekund. Ork
decyduje się na zakup dwóch sztuk. Po powrocie do domu nadchodzi czas
próby:
- Kookaburry na stół! - Kookaburry rozwalają stolik w pył. Facet, wniebowzięty,
mówi dalej:
- Kookaburry na krzesło! - ptaki rozdziobują krzesło w drobny mak.
Nagle wchodzi teściowa i od progu woła:
- A na ch.uj ci Kookaburry?
Wicia
PostWysłany: Nie 8:41, 22 Kwi 2007    Temat postu:

Minister zdrowia i opieki społecznej ostrzega: "Spędzanie zbyt wielu godzin przy L2, może spowodować trwałe zmiany w psychice, prowadzące w konsekwencji do nieprawidłowego postrzegania otoczenia i błędnej interpretacji bodźców zewnętrznych.", jeśli zuważyłeś u siebie jedno lub więcej z poniżej wymienionych zachowań, niezwłocznie udaj się do psychiatry i ogranicz ilość czasu spędzanego przy L2:

- przed wyjściem poza obszar miejski, zawsze zakładasz zbroję i bierzesz do ręki broń białą
- zamiast iść do sklepu warzywnego, stajesz na ulicy i krzyczysz: "Kupię marchewkę, po 5 Aden za sztukę!"
- gdy śpieszysz się na autobus i widzisz idącego drogą księdza, prosisz go o aurę Wind Walk, ewentualnie wbiegasz do sklepu i prosisz o Haste Potion
- gdy jedziedz na rowerze/ motocyklu/ innym pojeździe jednośladowym, wydaje Ci się, że dosiadasz Stridera i karmisz go, aby nie zasłabł
- prosisz w księgarni o książkę z czarem, a po jej zakupie masz zamiar udać się do kościoła i poprosić proboszcza o nauczenie nowego zaklęcia
- podchodzisz do małej dziewczynki, siedzącej w parku na ławce i prosisz o wykucie szotów
- idąc lasem, wyciągasz z plecaka flet, grasz na nim i czekasz, aż pojawi się smok, żeby go potrenować na okolicznych wiewiórkach
- zbierasz kości, gałązki, kamyki węgla itp. a potem próbujesz w garażu złożyć z nich tunike
- gdy widzisz biegnącego drogą człowieka, a za nim lecącą pszczołę, kryczysz "Pomóc?", a następnie atakujesz owada
- gdy widzisz złodzieja na swojej posesji, wybiegasz z miotłą, zaczynasz nią machać, wypowiadać inkantacje i ciskać w złodzieja podpalone kulki z gazety
- po zabiciu muchy, rozgrzebujesz jej resztki, by sprawdzić, czy nie wyspoilujesz np. sztabki srebra
- gdy idziesz z psem na spacer, prosisz mijanego księdza, o buffy dla Ciebie i twojego wilka
- podbiegasz z nożem do chleba, do wałęsającego się po drodze kota, a nastepnie próbujesz go upolować, wykonując ruchy przypominające Mortal Blow
- gdy widzisz odzianego w drogie ciuchy człowieka, pytasz jaki Grade ma jego zbroja i czy sam ją złożył
- zawsze nosisz kompletną, drogą biżuterię, aby mieć lepszą ochronę przed magią
- gdy widzisz idącego drogą, niskiego, brodatego faceta, pokazujesz mu np. jakieś rękawiczki i prosisz o rozbicie ich na kryształki
- wchodzisz do drogiego sklepu i zamiast pieniędzy, dajesz sprzedawcy kolorowe kryształy
- idziesz na posterunek policji i prosisz komendanta, żeby zmienił Ci profesję na rycerza
- idziesz do salonu tatuaży i prosisz o tatuaż zwiększający np. inteligencję
- po skaleczeniu się, biegniesz do sklepu i tam prosisz o Healing Potion, albo siadasz na podłodze i czekasz, aż rana się zagoi
- kiedy widzisz przedstawiciela jakiejś konkretnej grupy, np. dresiarza, pytasz go, czy możesz przystąpić do ich klanu
- szturmujesz, razem ze znajomymi, siedzibę prezydenta miasta, aby zostać lordem i pobierać podatki z lokalnych sklepów
Wicia
PostWysłany: Nie 8:36, 22 Kwi 2007    Temat postu:

troche smiechu z udzialem L2


Kto wynalazł drut miedziany?
Dwarfy - gdy wyrywały sobie 1 adena.. [ z pozdrowieniami dla Duna ]

Siedzi sobie ork z dwarfem. Ork narzeka:
- Nie ma sprawiedliwości na świecie... Popatrz, ty masz brode, ja mam brode... ty masz dwie ręce, ja mam dwie ręce... ty masz irokeza, ja mam irokeza... ja mam pary od zarąbania i ty też... a to ciebie wszyscy głaszczą i kochają, a na mnie polują, sypią trutki i nasyłają pk...
- Bo ty ork, masz bez crafta public relations do dupy! - odpowiada dwarf.

- Kochanie, gdzie są kluczyki do mojego stridera?
- Włożyłam ci do prawej kieszeni brigandine gaiters.
- Jasna cholera!! Oddałem je do krystalizacji!!

Siedzi dwoch warriorow w AL.
- Sluchaj a z takiego karika to duzo adeny sie zlapie?
- No baaa! Od cholery!
- ...A z pieciu?
- No, jeszcze wiecej!
- ... No to obroc sie i spojrz ile kasy do nas leci!!

Siedzi krasnal w gospodzie i gada do kumpli:
-Wiecie co, ja to mam pecha
-Dlaczego?
-Bo widzicie, tydzień temu wkurzyła mnie moja tesciowa i ja wrzuciłem do paczki i wysłałem do Antharasa na kolacje.
-Dwa dni pózniej mój tata poszedł na polowanie na Antharasa, rzucił spoila...
- I co i co??
-SMOK TESCIOWA MI DROPNAŁ!!!

Ork Destro był strasznym pijakiem i wszystkie pieniądze przepijał. Natomiast Elf Spellsinger był prawym bohaterem. Pewnego razu ork widzi elfa idącego z hatchlingiem i pyta:
- Skąd to masz?
- Jak się oszczędza to się ma!
Na drugi dzień elf jedzie na striderze i mijając zalanego orka woła:
- Jak się oszczędza to się ma!
Na trzeci dzień elf idzie do Luxury Shop, przechodzi przez ulicę, a tu prawie na nim ląduje wyvwern. Jak juz wylądował, zsiada z niego zalany, jak zwykle, ork i mówi:
- Jak się sprzeda butelki to się ma!

Jaka jest różnica między laskami DE, Human i Elfką?
Laska ludzi mówi: "Skończyłeś już?"
Laska DE mowi: "Co, już skończyłeś?"
Elfka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!"

Dlaczego trumny dla Dark Elfek są trójkątne?
- Bo im się w ciemnościach nogi same rozkładają.

Elfka dzwoni do kolezanki Dark Elfki i mowi:
Mój mąż wziął 100adena i poszedl na -_-'i... jest u ciebie ?

Późną nocą rozmawiają ze sobą elf, dark elf i human. Nagle human mówi
- ostatnio coś moja żona się dziwine zachowywała, nie chciała się ze mną kochać. To zaglądam pod prześcieradło na łóżku w sypialni, a tam jakieś recepty leżą...
Elfy zdziwione odopiwadają
- i co ? i co dalej ?
Human wycedził - moja żona sypia ze spoilerem.
Nagle dark elf posępniał
- cholera ostatnio w łóżku znalazłem spellbook Hydro Blast... Moja żona sypia ze spellsingerem !!
Elf zrobił się czerwony i zaczął mówić.
- To moja żona mnie zdradza z panterą !!
- Jak to z panterą ??
- No bo wczoraj kładę się spać koło żony a spod łóżka wybiegł Dark Avenger....

Czym się różni Sk od Bd ?
Tym że za Sk biegają jakieś 3 kulki a za Bd panienki z napisem Plx Dance...

Ile trzeba ruchów żeby zabić gladiatora ?
Dwa - zaznaczyć glada i wcisnąc atak
Ile trzeba ruchów żeby ponownie zabić glada ?
3 - zaznaczyć glada kliknąc resa, wcisnąć atak

DE przychodzi na dyskoteke do elven villige.Ma an koszulce napis:"Elfy maja wicznie problemy".No i oczywiscie duzo czasu nie mija i podchodza elfy i mowia:
-Chcesz w ryj?
-To wasz pierwszy problem agresja byle powod i juz zaczynacie sie.
Koniec dyskoteki DE wychodzi a tam tlum Elfow:
-2 wasz problem nie potraficie zalatwic problemow sami zawsze w grupie.
-No to juz masz w-_-' -powiedzili i wyciagneli noze.
-Ehhh to wasz 3 problem...startujecie do ST z daggerami...

Dark Elf lekko na bani wraca do domu. Żona Dark Elfka od razu:
- ty pijaku, tylko wódka Ci w głowie...
Dark Elf sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- "OK, przyniosłem test, zara zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!"
Dark Elfka:
- "Zobaczymy, czytaj."
- "Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty."
- "Ha, no chociażby adena i ancient adena."
- "Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych."
- "Jejku, mogę Ci co najmniej 10 podać."
- "Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Aden... Milczysz? Ha, wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań!" - odpowiada Dark Elf

Krasnoludy sprzeczają się, które z nich ma mniejszego dziadka:
- Mój dziadek ma 100cm wzrostu!
- A mój ma tylko 50cm.
- A mój - mówi ostatni - leży w szpitalu, bo spadł z drabiny jak zrywał jagody.

Małżeństwo Elfów wybrało się do Girian. Przechodząc koło cimniejszej uliczki spostrzegli orka destroyera:
- "Popatrz tylko: tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna! Te bicepsy, taki dziki wzrok, ta postura..." - mowi elfka.
Nagle ork, wciąga elfkę do zaułka i zdziera z niej bieliznę. Kobieta wzywa męża elfa na pomoc:
- "Ratuj mnie!"
- "Powiedz mu to, co zwykle - że cię boli głowa." - dopowiada elf oddalając sie.

DA, SH, Spoiler i ork mystic grają w karty. Ork oszukuje. Po pewnym czasie Spoiler wstaje i mówi:
- Ktoś tu oszukuje! Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę w ten zielony pysk...

W Dion są zawody siłowania się na rękę. Jak dotąd nikt nie mógł pokonać wielgachnego orka. Nagle wszyscy wpadają w śmiech bo do pojedynku staje mała mizerna krasnalka. Ork nie może wstać z podłogi bo tak się śmieje. No ale o darmową adene trudno w tych czasach. Krasnalka usiadła na przeciwko orka i chwyciła jego wielgachną łapę. Nagle pierdzielnęła orkowym ryjem o stół i złamała mu rękę. Wszyscy zdziwieni patrzą na krasnalke a ona odpowiada
- Donators rox

Elfa, Krasnala i Orka złapał diabeł i mówi:
- Mam dla was trzy zadania:
1 - Przejść przez most pod obsztrzałem plando.
2 - Przywitać się z Karikiem podając mu ręke (uścisnąć łape).
3 - I zgwałcić bardzo starą i sprytną Gatekeeperkę.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podołać tym zadaniom.
Pierwszy poszedł Ork, lecz udało mu się dojść tylko do połowy mostu.
Drugi poszedł Krasnal, przeszedł most lecz gdy wszedł do klatki Karika on go wystraszył.
Następnie poszedł Elf, przeleciał przez most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie się kotłować (poprostu w powietrze wzbiła się kupa kurzu). Ale po jakiejś godzinie z klatki wychodzi zdyszany i podrapany elf i pyta:
- Ty diabeł to gdzie jest ta Gatekeeperka której mam podać łapę ?

Co ma elfka czego nie ma dark elfka ?? Plecy z dwóch stron

Idzie przez las krasnolud i elf... po kilku godzinach widzą jakies jeziorko, a na nim most, wchodzą na most, a tam stoi wróżka i mówi do nich:" Jeśli wskoczycie do wody i w czasie spadania wypowiecie jakies słowo, woda się w to zmieni." No to krasnal, niewiele myślac skacze i mówi: "adena !!" , woda zmieniła się, on nabrał kasy do worka i wyszedł. Przyszła kolei na Elfa... już ma skoczyc, gdy nagle noga mu sie podwineła i krzyknął " o sic""

Wysoka Elfka na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pani papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - elfka częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
- Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartuje Pani? Ledwo można związać koniec z końcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
...
...
...
- Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszłam do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, mąż mi się topi...

Idzie Dark Elfka przez Dark Forest i zobaczyła Keltira.
- OOO przekąska - powiedziała i poszła za nim
Gdy się tak skradała zobaczył ją TH i stwierdził:
- ooo przekąska i jeszcze panienka do przelecenia - i zaczął się skradać za nimi.
Gdy tak się skradali za sobą to zobaczył ich Shaman (ork) Razz i spokojnym głosem podsumował:
- ooo bosko przekąska, panienka do przelecenia i jeszcze komu w morde dać ...

Destroyer pokazuje swe mięśnie elfce. Prezentuje biceps:
- Co, prawdziwa bomba?! - pyta się.
- Tak, bomba - potwierdza zachwycona elfka.
Prezentuje mięśnie pośladków.
- Prawda, że bomba?
Elfka ogląda dokładnie:
- Tak, bomba, ale lont za krótki...

Wchodzi mąż dark elf do domu i widzi nagą żonę elfke:
- Czemu jesteś naga?
- Bo nie mam się w co ubrać.
Dark elf podchodzi do szafy i mówi:
- Biała sukienka, żółta sukienka, cześć Orku, czarna sukienka, różowa sukienka...

W szpitalu leży elfka w śpiączce. Pielęgniarka zauważyła, że gdy myje jej miejsca intymne wykres fal mózgowych się zmienia. Poinformowala o tym męża elfa z propozycją że mógłby zastosować stymulację polegającą na seksie oralnym. Mąż początkowo miał opory, ale w końcu się zgodził. Wszedł do pokoju żony, a pielęgniarka obserwowała monitory. Nagle wykres stał się zupełnie płaski. Pielęgniarka wpada do pokoju, a mąż zapinając spodnie:
- Chyba się udławiła...

Spotykają się dwa elfy po wakacjach.
- Cześć! Nareszcie wróciłeś z tego Runne Village?
- Owszem, jak widzisz.
- I jak było? Opowiadaj!
- Super! Każdego wieczora po robocie wychodziłem z jakąś inną: kobieta, elfka, dark elfka, krasnoludka, ork.
- Powiedziałeś ork? Chyba orczyca?
- Dobrze powiedziałem. Słyszałeś przecież, jakie mgły bywają czasami w Runne.

W środku nocy Elf budzi żonę Elficzke i podaje jej dwie tabletki.
- Co to jest?
- Aspiryna na ból głowy, Kochanie.
- Ale mnie nie boli głowa.
- Aaaaaaaaaa... mam Cię.

Human odprowadza swoją dziewczynę elfkę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, human czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do elfki:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić dropy, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra elfki, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że juz wyrzuciliśmy zbędne dropy i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rekę z tego kurewskiego clanhallofonu bo jest trzecia w nocy do c....y !

Phantom Summoner miał 200 hatchlingów i ani jednego stridera. Poszedł do sąsiada orka, kupić tak ze
trzy na początek.
A ork na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki
strider, że ci te wszystkie 200 hatchlingów spokojnie obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, PS wrócił z Kaziem do gospodarstwa,
wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 hatchlingów samiczek na ciebie czeka,
wyluzuj się, jesteś tu jedynym striderem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się
nie zmarnuj - kupę adeny za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do zagrody. Przeleciał wszystkie
hatchlingi kilka razy, tylko łuski leciały. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie
były baby buffalo - to samo. Phantom Summoner krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam!
SRU! Poszedł Kazio za stadem wolfów i zniknął w oddali.
Rano Phantom Summoner wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad
nim krążą wyrmy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle adeny w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, -_-'alaj, bo mi wyrmy płoszysz...

Dwom dark elfkom po dlugich namowach, udalo sie wreszcie przekonac mezow, zeby zostali w domu i same wychodza na kolacje do grocery store zeby przypomniec sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spedzonym wieczorze, dwoch butelkach bialego wina, szampanie i ...
buteleczce wodki opuszczaja grocery store calkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie drowki nachodzi "nagla potrzeba", moze dlatego ze duzo wypily. Nie wiedzac gdzie isc sie wysikac bo bylo juz bardzo pozno, jedna wpada na pomysl i mowi do drugiej:
- wejdzmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie bedzie, Wchodza na cmentarz, najpierw jedna sciaga majtki, sika, wyciera sie tymi majtkami i oczywiscie je wyrzuca...
Widzac to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie droga markowa bielizne i szkoda by ja bylo tak wyrzucic. Sciaga wiec majtki, wklada je do kieszeni, sika i zrywa kokarde z pierwszego lepszego wienca, zeby się "podetrzec".
Na drugi dzien maz pierwszej dark elfki, dzwoni do meza drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrazasz co sie stalo! To koniec mojego malzenstwa!
- Dlaczego?
- Moja zona wrocila o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywalilem ja z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co to wykombinowala moja? Nie tylko przyszla pijana i bez majtek, ale miala wlozona w tylek czerwona kokarde z napisem: "NIGDY CIE NIE ZAPOMNIMY, LUKASZ, IGNAC, STASIEK, HENIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z WARRIOR GUILD"

Wigilijny poranek. Żona budzi Humana o imieniu Stefan o 7.00.
- Stefen, no Stefan, nie mam potionów. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie są w sklepie potiony. - Wejdziesz, naprzeciwko
kasy są treasaure boxy, w pierwszej jest haste potion, a w drugiej healing potion, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok
kas, podszedł do tresaure boxa, wyjął potiona i poszedł zapłacić.
Na kasie stała zajefajna dark elfka. Stefan trochę z nią pogadał,
pożartował, a drowka niespodziewanie zaproponowała aby poszli
do niej. Poszli i troszkę potentegowali.
Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do elfki
- Masz animal bone?
- Mam.
- Masz iron ore ?
- Mam.
- A masz jakieś key matsy ?
- No jakieś mam.
- To przynieś szybko i pochowaj mi je po kieszeniach.
Laska zdziwiona przynoszi o co prosił i wsadza mu je do inventory po
czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy
kolację bez potionów!
- Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu,
z boxa wyjąłem potiony i poszedłem zapłacić. Na kasie stała -_-'ista
drowka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do
siebie, a u niej kochaliśmy się namiętnie z klikanaście godzin - Obudziłem się i szybko
przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie
powiedziała:
- Pokaż kieszenie.
Stefanowi z kieszeni powypadały różne matsy, ostrza do sls'a, jakiś no grade amulet, na co żona:
--_-'isz, Stefan, znowu byłeś z kolegami na party !!!!
Togarini
PostWysłany: Wto 22:15, 17 Kwi 2007    Temat postu:

Dobre, dobre, usmialem sie ze szok Smile
Fenris
PostWysłany: Wto 22:05, 17 Kwi 2007    Temat postu: Kawały/Dowcipy czyli cos na poprawe nastroju..

Niemczech pojawiają się kiepskie dowcipy o Robercie Kubicy.
Przedstawiają naszego kierowcę jako Gargamela z popularnej kreskówki dla
dzieci, który jest szefem polskiej szajki złodziei samochodów.

Niemcy szybko zaszufladkowali Kubicę: - a słyszeliście, że razem z
polskim kierowcą do zespołu trafi ochroniarz? Ma pilnować, by rodacy
Kubicy nie wyczyścili warsztatu z części zamiennych.

Na następne "żarty" nie trzeba było długo czekać. Kolejna porcja drwin
pojawiła się, kiedy Polak został zdyskwalifikowany w Grand Prix Węgier.
Niemcy szybko znaleźli wytłumaczenie - Kubica został zdyskwalifikowany,
bo jechał kradzionym BMW.

Polacy nie pozostali na szczęście dłużni. Oto, co pojawiło się na forach
po GP Chin:

- Dlaczego Kubica jechał tak wolno?
- Bo mu się gapowaty niemiecki mechanik w szprychy wkręcił.

* * *

- Dlaczego Kubica tak ślizgał się po torze?
- Bo mu ślepi mechanicy łyse opony założyli.
* * *

- Dlaczego Kubica nie zajął pierwszego miejsca?
- Bo Niemiec nie stać na leki antydepresyjne dla 80 mln obywateli.

* * *

- Dlaczego Niemcy śmieją się z dowcipów o Kubicy?
- Bo nie rozumieją dowcipów o Heidfeldzie.

* * *

- Kiedy Kubica będzie najszybszym kierowcą w F1?
- Jak przestaną dawać mu najwolniejszy bolid.

* * *

- Były próby zatrudnienia Polaków w pitstopie. Bardzo szybko zmienili
opony, ale w tym samym czasie przebili numery nadwozia i przemalowali
bolid.

* * *

- Ile pitstopów musi zrobić Kubica w trakcie wyścigu?
- Tyle żeby nie stanął na podium.

* * *

- Czy specjaliści BMW-Sauber mają problem z oponami?
- Tak, ale mózgowymi.

* * *

- Co powiedział Kubica po wyścigu w Chinach?
- "Mechanika z Polski zatrudnię od zaraz."

* * *

- Dlaczego mimo wszystko mechanicy założyli Kubicy opony na suchą
nawierzchnię?
- Bo ich bardzo suszyło.

* * *

- A dlaczego szef BMW-Sauber nie zapobiegł założeniu opon na suchą
nawierzchnię?
- Bo właśnie poszedł po napoje.

* * *

- Kogo można nazwać fachowcem?
- Każdego, kto nie jest specjalistą od opon w BMW-Sauber.

* * *

- Dlaczego oglądanie F1 stało się takie pasjonujące?
- Bo każdy jest ciekawy, w jaki sposób BMW-Sauber uniemożliwi Kubicy
zwyciężanie.

* * *

- Dlaczego Kubica jeździ tak szybko?
- Bo chce zdążyć do mety zanim jego mechanicy popełnią kolejne błędy.

* * *

- Czy za występ w Chinach Kubica zasługuje na medal?
- Tak, Kubica zasługuje na medal za cierpliwość i opanowanie względem
mechaników.

* * *

- Co jest największą wadą Kubicy jako kierowcy F1?
- Największą wadą Kubicy jako kierowcy F1 są jego niemieccy mechanicy.

* * *

- Co jest największym pocieszeniem dla Kubicy po wyścigu w Chinach?
- Że ma lepszego kucharza niż mechaników.

* * *

- Jakie wnioski wyciągnęli Chińczycy z błędu mechaników BMW-Sauber?
- Jak kupujesz BMW, to koła do niego zamów u Mercedesa.

* * *

- Dlaczego błąd zespołu Kubicy miał tak kolosalne konsekwencje?
- Bo trudno żeby na mokrym torze takie błędy uchodziły na sucho.

* * *

- Czym zasłynął Kubica w Chinach?
- Nie rozbił bolidu mimo usilnych starań reszty zespołu.

* * *

- Z czego zasłynęli Niemcy w czasie wyścigu w Chinach?
- Z dokładności.
- A co dokładnie zrobili?
- Dokładnie zaprzepaścili szanse Kubicy na podium.

* * *

- Czy można usprawiedliwiać Niemców, gdy żartują z Kubicy?
- Ależ tak, skoro nie mają lepszych kierowców tylko tyle im pozostaje.

* * *

- Jak można określić "mechaników" BMW-Sauber?
- Można ich określić jako "semantyczne nadużycie".

* * *

- Jak należy ocenić miejsce na podium Kubicy w wyścigu we Włoszech?
- To osiągnięcie Kubicy należy ocenić jako niedopatrzenie jego
niemieckich mechaników.

* * *

- Czy są jakieś szczególne wnioski po wyścigu F1 w Chinach?
- Tak, należy stwierdzić, że określenie "niemiecki mechanik" jest
oksymoronem.

* * *

- Dlaczego Kubica jest taki spokojny i cierpliwy?
- Jest spokojny, bo wie, że wcześniej czy później jego mechanicy
popełnią błąd i NIC nie popsują a wtedy nic nie stanie mu na
przeszkodzie do zwycięstwa.

* * *

- Jaka jest różnica pomiędzy Kubicą a Heidfeldem?
- Heidfeld jeździ dzięki mechanikom a Kubica pomimo mechaników.

* * *

- Ile razy myli się mechanik BMW-Sauber?
- Mechanik BMW-Sauber myli się do skutku.

* * *

- Jakie pytanie zada szef zespołu BMW-Sauber na odprawie dla mechaników
przed wyścigiem w Japonii?
- "Czy jest jeszcze jakiś błąd w doborze opon, którego dotychczas nie
popełniliśmy?".

* * *

- Dlaczego internauci uwzięli się na mechaników Kubicy?
- Bo ci mechanicy uwzięli się na Kubicę.

* * *

- Dlaczego Polacy nie kradną kół z niemieckich aut?
- Bo opony są na pewno źle dobrane.

* * *

- Kto będzie największym rywalem Kubicy w nadchodzącym sezonie F1?
- Mechanicy BMW-Sauber.

* * *

- Dlaczego Niemcy mają tak kiepskich mechaników?
- Bo od wielu lat zamiast naprawiać samochody sprzedają je do Polski.

* * *

- A dlaczego Polacy są tak dobrymi mechanikami?
- Bo od wielu lat zamiast produkować nowe, naprawiają niemieckie.

Trafili za lat wiele do nieba prezydenci Putin, Castro i Kaczyński. Siedzą na niebieskiej łące i płaczą. Pan Bóg ich pyta,
dlaczego płaczą.
nie udało mi się do końca stworzyć wielkiej Rosji - mówi Putin.
Nie martw się pokazałeś im drogę, pójdą dalej sami.
Trzymałem naród za mordę, nic ze mnie nie mieli - mówi Castro.
Nie martw się, za rok na Kubie znajdą ropę i będą mieli dobrobyt.
Spojrzał Pan Bóg na prezydenta Kaczyńskiego, przysiadł się i też zapłakał.

Do Wróżki przychodzi Śnieżka, Herkules i Quazimodo. Po chwili wychodzi
zadowolona Śnieżka: Hurra! Nadal jestem najpiękniejsza", po niej wychodzi
Herkules: "Hurra!!! Nadal jestem najsilniejszy", po pół godziny wychodzi
Quazimodo :"Która to Kaczyńska?"

facet do faceta:
- przepraszam, która godzina?
- nie wiem, ale to wina platformy obywatelskiej.

- Dlaczego Jaruś K. jeszcze się nie ożenił?
- Czeka na swój ideał
- A jaki to ideał?
- Taki, który go będzie chciał.

Dziś rano Lech Kaczyński ogłosił ambitny plan dla IV RP, plan dostał kryptonim AKCJA WISŁA. Akcja ma polegać na pogłębianiu dna i
trzymaniu się koryta.

Fragmenty filmu Jana Batorego „O dwóch takich, co ukradli księżyc”; w rolach głównych – Jacka i Placka –
Jarosław i Lech Kaczyńscy:

Jacek: – Skąd wiesz, że my wygramy wyścig?

Placek: – Trzeba tak zrobić, żeby wygrać. Może ja będę każdemu podstawiał nogę?

Jacek: – E, zauważą i zleją cię. Lepiej posypać drogę tłuczonym szkłem.

(...)

Jacek: – Ty, jakby nam się udało, ale byśmy byli bogaci!

Placek: – No, i nie musielibyśmy nic robić.

Jacek: – I tak nic nie robimy...

Placek: – No tak, ale wtedy w ogóle nic byśmy nie robili.

Kaczyński przedstawia swój program w Sejmie:

– Chciałbym stworzyć 3 miliony mieszkań, ograniczyć inflację, ale jednocześnie zwiększyć wydatki publiczne, wprowadzić
nieodpłatne kształcenie dla wszystkich studentów, dwukrotnie zwiększyć emerytury i renty, a jednocześnie ograniczyć dziurę
budżetową.

Nagle wypowiedź przerywa głos z sali:

– Panie Leszku, tak to panu tylko w Erze dopasują...

Wypowiedzi internautów w tygodniu powyborczym:

@ Polska ma półtorametrowego chomika za prezydenta.

@ Polsko! Ugotujmy jutro rosół z kaczki na znak protestu.

@ Kaczyński prezydentem – zapal świeczkę w oknie na znak żałoby narodowej.

@ Śrut na kaczki – tanio.

@ Kobietę z obcym obywatelstwem poślubię od zaraz.

@ Już przez Kaczyńskiego net mi wolno chodzi.

@ Prezydent Kaczor, a pierwsza dama – gąska Balbinka.

@ Lepiej z ch..a zrobić skręta niż z kaczora prezydenta.

@ Chłopaki nie kwaczą.

@ Fuck the duck.

@ Będziemy cienko kwakać.

@ U władzy stoi kaczka, co krótkie nóżki ma, Ja mówię jej dzień dobry, a ona kwa-kwa-kwa...

@ Możesz mnie nazwać ch..em, ale nigdy Kaczyńskim.

@ Męcz się, panie, w Kaczystanie...

@ Idźcie w PiSdu, karły kacze! Ludu, ja ci nie wybaczę.

@ Młodzieży polska, formujemy klucz i spie..my do ciepłych krajów!

@ USA ma Katrinę, Ritę i Wilmę, a my Kaczyńskiego.

@ 1945 – Hiroshima; 1990 – Windows; 2005 – Kaczyński...

@ Pawiem narodów byłaś i papugą, a teraz, ku.., będziesz kaczką.

@ Stała się wielka tragedia dla Polski i wielka ulga dla Warszawy.

@ Kaczastrofa!!!

@ Lech. Będzie się działo...

@ Polska przeprasza za wyborców.

Co wiesz o Kaczyńskich? Test!

-Najpopularniejszy dowcip o L.Kaczyńskim?
-Najwyższa osoba w pańswtwie!


-Gdzie są podejmowane kluczowe decyzje dla kraju?
-Na obiedzie u mamusi

-Co oficjalnie łączy J.Kaczyńskiego z O.Rydzykiem
-Celibat

-Co znaczy słynne TKM wypowiedziane przez J.Kaczyńskiego?
-Teraz kolega Marcinkiewicz(Teraz Kaczki mieszają)


-Czy istnieje inne państwo na świece gdzie tak wielką władze ma jedna rodzina?
-Tak! Timor Wshodni.

-Ksiązka, ktora w cięzkich chwilach dodawała otuchy?
-Brzydkie kaczątko

-Najbardziej znienawidzony film bliźniaków?
-Podróże Guliwera.

-Ostatni partner Jarosława?
-Bugusław Kaczyński


-Pierwsze przykazanie IV Rzeczpospolitej?
-Kochaj bliźniego swego jak Kaczyńskiego!


-Dlaczego Jacek Karnowski z Wiadomosci ma zawsze wytarte kolana?
-Odprawy u Kaczyńskich odbywają się twarzą w twarz.

-Dlaczego L.Kaczyński jest najlepszym możliwym prezydentem?
-Bo całując Chiraca w ręke nie musi klękać

-W czym jest lepszy Niesiołowski gorszy Lepper?
-Niesiołowski złamał drugie przykazanie IV Rzeczpospolitej: "Nie będziesz miał
Bogów nad nami (kaczorami)"


-Co mówił tata do marszałka sejmu jak bił go kilofem?
-Ludzie nie bici w dzieciństwie są zdemoralizowani.

-Do czego jest potrzebny Dorn Kaczyńskiemu?
-Ktoś musi dosięgnąc do klamki w pałacu prezydenckim

Który z braci Kaczyńskich jest homoseksualny?
Ten drugi.

Przychodzi polityk do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam straszny problem, od trzech tygodni mam migrenę.
A na to lekarz:
- Niech pan nie przesadza. Migrenę to może mięć profesor, nauczyciel, artysta. Słowem - człowiek myślący. A panu to po prostu łeb napier..la.

Pani na lekcji pyta Jasia:
- Jasiu, kim są bracia Kaczynscy?
- To są ci co zagrali w filmie: "O dwóch takich co ukradli księżyc", a jak dorośli to założyli PiS.
- A co oznacza skrót PiS?
- Podpie...limy i Słonce!

Jak nazywa sie czlowiek wykorzystujacy dzieci?
Pedofil
a jak nazywa sie czlowiek wykorzystujacy starych ludzi??
Rydzyk


Very Happy

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group